Niedawno koleżanka, a raczej jej córeczki, oddały mi do dyspozycji swoje Barbie, którymi już się nie bawią. Trochę w mojej głowie był inny plan, ale działanie zweryfikowało moje zamierzenia. Choć koncepcja pierwotna, czyli pani jelonkowa, przetrwała.
Zapraszam na metamorfozę Barbie...



